Skip to content

Seria Miesiąc Historii Kobiet

Spotlight on: Vivian Allen

Vivian Allen jest prezesem i dyrektorem generalnym SigmaPro, niestandardowego producenta specjalizującego się w projektowaniu, prototypowaniu i produkcji małych, złożonych części formowanych wtryskowo z tolerancjami do 5 mikronów. SigmaPro jest jednym z nielicznych producentów kontraktowych zajmujących się mikroformowaniem w Stanach Zjednoczonych, który rozkwitł pod kierownictwem Allen.

Allen uzyskała tytuł licencjata w dziedzinie biznesu międzynarodowego na Uniwersytecie LeTourneau oraz tytuł Executive MBA na Uniwersytecie w Dallas. Zanim została prezesem i dyrektorem generalnym SigmaPro, pracowała w sektorze kontraktów federalnych, zasobów ludzkich i zarządzania biznesem. Jej styl przywództwa jest oparty na relacjach i skoncentrowany na ludziach. Mastercam ma zaszczyt podzielić się jej spostrzeżeniami na temat wyzwań branżowych, pracujących mam i rozwoju siły roboczej.

Czym zajmujesz się w SigmaPro?

VA: Mój ojciec założył naszą firmę w 1999 roku, kiedy zaczął produkować plastikowe części dla klienta telekomunikacyjnego, z którym wcześniej współpracował. Ten klient pomógł nam ogromnie się rozwinąć na przestrzeni lat i ostatecznie dokonał zakupu aktywów w 2022 roku naszego kampusu w North Fort Worth. Przeniosłem się na stanowisko dyrektora generalnego naszego “restartu” SigmaPro, co pozwoliło nam kontynuować dostawy dla naszych mniejszych klientów oraz mieć możliwość zmiany marki i rozwoju jako producent kontraktowy. W tej nowej roli większość mojej pracy polega na rozwoju biznesu, marketingu i przywództwie strategicznym.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć do branży produkcyjnej?

VA: Mam niezbyt wyjątkową historię, ponieważ moje wprowadzenie do produkcji odbyło się za pośrednictwem mojego rodzica. Swoją karierę rozpoczęłam od przeglądania i pisania kontraktów dla rządu federalnego. Kiedy urodziło mi się pierwsze dziecko, nie mogłam już wytrzymać 10-godzinnych dni pracy, podróży do centrum Fort Worth ani wymagań tej kariery. Śmiertelnym sygnałem było spotkanie z szefową mojej szefowej, podczas którego powiedziała mi, że nie mogę poświęcić swojej tożsamości i kariery, aby być “tylko mamą”. Poszłam do taty i zapytałam, czy mogłabym pracować dla niego w niepełnym wymiarze godzin w jego firmie produkcyjnej. Skończyło się na tym, że zajęłam się przeglądaniem i przepisywaniem jego starego podręcznika dla pracowników.

Stamtąd bardzo zainteresowałem się kulturą firmy, świadczeniami i tworzeniem firmy, która robiła coś więcej niż tylko przynosiła zyski. W tym czasie mój tata również zaczął zadawać sobie pytanie, co jeszcze może zrobić dla dobra ludzi, którzy dla niego pracują. Naszą misją stało się stworzenie miejsca, w którym życie ludzi zmieniało się pozytywnie dzięki temu, że byli u nas zatrudnieni. Było ciężko, ale wiele się nauczyliśmy. Myślę, że teraz jestem zbyt zaangażowany w produkcję, by kiedykolwiek wrócić. To tak, jakby stać się częścią tajnego stowarzyszenia lub specjalnej grupy o silnej wspólnej tożsamości i zestawie wartości. Kiedy już się w tym zakochasz, nie sposób nie postrzegać wszystkiego innego jako kroku w dół.

Jakie są niektóre z najbardziej pamiętnych wyzwań, przed którymi stanąłeś po drodze?

VA: Trudno było wchodzić do pomieszczeń, w których nikt inny nie wygląda ani nie myśli tak jak ja, czując presję, by usprawiedliwiać swoją perspektywę lub doświadczenia, a często spotykając się z otwartą wrogością wobec idei, że bycie kobietą czyni mnie inną. Więc nie tylko czułam się trochę na uboczu, ale jeśli to wyraziłam, ludzie sprawiali, że czułam się tak, jakbym nie powinna mieć takich uczuć. Paraliżuje to możliwość wykorzystania wyjątkowej perspektywy kobiet w kręgach decyzyjnych.

Ponadto bycie mamą sprawia, że ta podróż jest czasami niezwykle wyczerpująca i samotna. Nie chcesz o tym mówić, ponieważ przyznanie się do zmęczenia, przytłoczenia lub poczucia winy sprawia, że czujesz się mniej zdolna lub mniej silna niż inni. Ale prawda jest taka, że tak wiele – zbyt wiele – oczekuje się od matek, które pracują i biorą na swoje barki tak wiele prawdziwej troski o tak wiele ważnych rzeczy.

Jakie są Twoje ulubione aspekty pracy w branży produkcyjnej?

VA: Przede wszystkim ludzie. Ta branża jest po prostu pełna prawdziwych, uczciwych, wrażliwych ludzi. I chcę ją jeszcze bardziej zapełnić. Chcę widzieć młodych ludzi wchodzących do branży z myślą o rolach przywódczych. Wierzę, że większa różnorodność środowisk, szkoleń i doświadczeń w naszej kadrze kierowniczej zapewni większą pomysłowość, większą długoterminową odporność i silniejszą rolę w długoterminowej zmianie szerszego środowiska biznesowego. Chciałbym odegrać w tym rolę, tworząc możliwości dla osób o różnym pochodzeniu i historii, aby mogły rozwijać się na stanowiskach kierowniczych na swój własny, unikalny sposób.

Interesuję się również technologią, a konkretnie automatyzacją w branży. Wciąż zdarza mi się stać na targach z otwartymi ustami, gdy patrzę, jak robot robi coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem. Jestem szczęściarzem, że mogę być częścią czegoś, co wciąż potrafi mnie zadziwiać rok po roku.